poniedziałek, 22 września 2014

ROZDZIAŁ II

Rozdział późno, ale jest.
Długo musieliście czekać za co was strasznie przepraszam. Nie miałam czasu, a do tego miałam przez tydzień kare na kompa.
Rozdział krótki, a miał być dłuższy. Nie miałam weny. I nie jestem zbytnio zadowolona z niego.
Zostaje mi powiedzieć tylko miłego czytania

sobota, 13 września 2014

Ogłoszenie

Miałam dodac kolejny rozdział, ale tego nie zrobiłam.
Wybaczcie mi.
Postaram się dodać kolejny rozdział w ciągu 3 dni.
A co do bloga przerabiam go.

wtorek, 2 września 2014

Ogłoszenie

Miałam dzisiaj dodać kolejny rozdział, ale nie dam rady.
Wybaczcie.
Zaczął się rok szkolny i nie ukrywam za tydzień mam ważne sprawdziany.
Niestety.
Postanowiłam też że będę dodawać rozdziały co tydzień, wtedy będą ciekawsze, bez błędów i dłuższe.
Postaram się napisać miniaturki jakieś.
Jak ktoś chce wystąpić w mojej miniaturce proszę ze mną o kontakt na oliwiabaros@onet.pl .
Tam wam wyślę kilka pytań.
A i podawajcie swoje blogi.
    

poniedziałek, 1 września 2014

ROZDZIAŁ I "sześć lat pózniej"

24 sierpnia 2014

" sześć lat później "

Pewna jasnowłosa dziewczyna, posiadaczka pięknych szaro-niebieskich oczu szła przez zatłoczona ulice Pokątną. Szesnastolatka miała na sobie jasno błękitna sukienkę, do połowy uda, a na nogach beżowe szpilki. Obok niej kroczył jej brat-Draco Malfoy, ślizgon i casanowa Hogwartu, w którym każda dziewczyna się kochała. On za to miał na sobie dżinsy rurki, czarne trampki i czarną koszulę rozpięta pod szyją ukazując jego dobrze wyrzeźbiony klatę. Na lewym przedramieniu było widać jego Mroczny Znak.
Szli by spotkać się w nowym pubie ze swoimi przyjaciółmi o 15:40, ale najpierw rodzeństwo chciało załatwić kilka rzeczy do szkoły. Wracali do Hogwartu, ona na 6 rok, on - 7. Niektórzy jak Ron Weasley, byli niezbyt zadowoleni, że rodzeństwo Malfoy znowu wraca do szkoły. Po tym jak Draco miał zabić Albusa Dumbledore'a, chciał otruć Katie Bell i prawie otruł Łasica, znienawidził go bardziej. Kiedy Snape zabił Albusa Dumbledore'a, Draco stał się szpiegiem dla Zakonu Feniksa, a Severusowi wybaczono. Potter próbował zaprzyjaźnić się z młodym Malfoyem, ale Weasley mu to zawsze uniemożliwiał. Harry wiedział że chłopak został zmuszony do tego czynu przez Lorda Voldemorta i nie miał wyboru.
Przez sześć ostatnich lat Dracona z małej dziewczynki stawała się już kobietą. Jej włosy nadal były jasne, prawie białe, ale teraz posiadały tez czarne pasemka. Kiedyś robiły się z nich loczki, w obecnych czasach były pięknymi falami opadające na jej plecy. Jej oczy nadal miały przepiękny kolor szarości z domieszką błękitu, w których każdy chłopak się zakochiwał. Przybrała ciała i zaokrągliła się tam gdzie trzeba, no i miała długie, piękne nogi. Każdy mężczyzna który ją widział patrzył się na nią z zachwytem i pożądaniem, a kobiety z zazdrością. Szesnastolatka właśnie wchodziła do Madame Malkin, chciała sobie kupić nową szatę, chociaż to nie było konieczne. Od 6 klasy wzwyż uczniowie nie potrzebowali szat. W tym roku miał się też odbyć Bal Sylwestrowy, dziewczyna chciała prostą jasną sukienkę o odcieniu beżu. Najpierw Madame Malkin wzięła od niej miarę na szatę, w tym samym czasie Draco oglądał co się działo na Pokątnej. Widział ludzi śmiejących się i rozmawiających ze sobą. Nagle koło sklepu przebiegła dwójka dzieci, popatrzyła na niego i zaczęły mu machać, by po chwili zniknąć w sklepie na przeciw. W tym samym czasie Dracona zeszła ze stołka na którym stała i podeszła do brata. Wiedziała że coś go trapi, ale zdawała sobie sprawe, że jeśli zacznie pytać siedemnastolatek nic jej nie powie.
-Draco? Wszystko w porządku?-Spytała z nadzieja w głosie. Nie odpowiedział, ale skinął głowa na "tak". Jej brat był bardzo skryty przez ostatnie tygodnie. Jego zmartwienie potęgowało też, że jego młodsza siostrzyczka miała zostać Śmierciożercą. Rok temu Lord Voldemort uczynił jego swoim poplecznikiem. Będąc wtedy w Hogwarcie na szóstym roku, miał wpuścić innych Śmierciożerców do szkoły. Nie zrobił tego, ale Albus został zabity przez Snapea, który mu pomógł. W świecie czarodziejów miał opinię sługi Czarnego Pana, który pomaga Potterowi. O ironio! . Spojrzał na siostrę. "Jak z małej dziewczynki, która pamiętał, urosła na tak silna dziewczynę?"Zastanawiał się. Wiedział że ona chce być Śmierciożercą i nie mógł jej zabronić. Bał się o nią strasznie.
Dziewczynka spojrzała jeszcze raz na niego i udała się w stronę sukienek. Po chwili miała dość sporą ilość nich wiec poszła do przebieralni.Co chwile wychodziła i prezentowała się w rożnych sukienkach przed Draco. Mieli przy tym mnóstwo zabawy i co chwilkę się śmiali. Wszystkie jej się podobały, mogłaby kupić wszystkie, gdyby tego zapragnęła. W Gringocie w skarpiu Malfoyów było pełno galeonów, rodowych pamiatek i innych rzeczy. Jednak wybrała piękna beżową o rozłożystym dole z falbankami. Dekolt sukienki był w serce, a pod biustem malutkie marszczenia. Z tyłu  była wiązana na białą wstążkę.Wiedziała że ona musi być jej.
-Za tydzień będziesz mieć szatę-Powiedziała Madame do dziewczyny wyłaniając się za lady.
-Dobrze przyjdę po nią w piątek o szesnastej-mówiąc to Dracona uśmiechnęła się do kobiety. Bardzo lubiła tą czterdziestolatkę. Sprzedawczyni była niska o włosach brązowych z domieszką siwizny. Zawsze miała na sobie swoja fioletowa sukienkę w gwiazdy i takiego samego koloru buty. Na nosie nosiła białe okulary-połówki. Jej rękę zawsze były przyozdobione rożnego rodzaju bransoletkami, które pod wpływem ruchu pobrzękiwały. 
Kiedy dziewczyna zapłaciła za sukienkę, pożegnała się z starszą kobietą i wyszła ciągnąc brata do następnego sklepu.
-Musimy iść jeszcze po buty, torebkę i jakieś dodatki-zaczęła wymieniać idąc z stronę sklepu obuwniczego.
*
-Następnym razem idziesz sama-powiedział Draco, po godzinie siedzenia w sklepie. Miał nadzieje iść jeszcze zobaczyć nowe miotły. Był szukającym i musiał na najlepszej latać.-Pamiętaj że o czwartej jesteśmy umówieni w tym nowym pubie.
-Dobrze, dobrze. Już się tak nie złość bo to piękności szkodzi, a  chyba brzydki nie chcesz być prawda?-powiedziała z ironicznym uśmiechem.- Wiesz jak będziesz brzydki dziewczyny sobie nie znajdziesz i będę miała ciebie na głowie.
Draco nic nie odpowiedział. Dziewczyna wybrała kilka szpilek, jedną parę sandałek i baleriny.
-"i to ponoć ja dużo kupuje"-pozmyślam chłopak.
Wychodząc ze sklepu dziewczyna zobaczyła w oddali ...






I MACIE PIERWSZY ROZDZIAŁ. MYŚLĘ ŻE WAM SIĘ PODOBA. POSTARAM SIĘ DODAC KOLEJNY ROZDZIAŁ MOŻE JUTRO.

PROLOG

1 lipiec 2009
Jedenastoletnia dziewczynka o jasnych, długich i gęstych, układających się w fale włosach i posiadaczka szaro-niebieskich oczach biegała po całym domu z listem w ręce. Czekała na ten list już od wielu lat, odkąd rodzice powiedzieli jej że jest czarodziejką. Jej o rok starszy brat przyglądał się jej z rozbawieniem. Pamiętał jak rok temu dostał ten sam list od Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Pamiętał jak pierwszy raz przekroczył mury szkoły i pamiętał jak dostał się do Slytherinu, jednego z czterech domów. Miał nadzieję że stara Tiara Przydziału przydzieli jego młodszą siostrzyczkę do jego domu. Nadawała się do niego idealnie.Dziewczynka usiadła przy ogromnym stole w jadalni, otwarła kopertę, a z niej wypadły dwa listy i bilet. Zaczęła czytać pierwszy list:

Szanowna  Pani Malfoy                                                                                                                                                      Mamy przyjemność poinformować Panią, że została Pani przyjęta do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Dołączymy listę niezbędnych książek i wyposażenia.                                                                                                                                         Rok szkolny rozpoczyna się 1 wrzesnia. Oczekujemy panienki sowy nie później niż 31 lipca.                                                       Z wyrazami szacunku                                                                                                                                                           Minerva McGonagall

W drugim liście były napisane potrzebne rzeczy do szkoły. W tym samym czasie do pomieszczenia weszło dwóch ludzi. Narcyza i Lucjusz Malfoy’owie, widząc córkę roześmianą sami zaczęli zaczęli.                                                                                    -Draco?-odezwała się dziewczynka do starszego brata.                                                                                                -hmm-odpowiedział chłopak.-co chcesz?                                                                                                                            -Mogę pożyczyć twoją sowę? Chcę odpowiedzieć na list i chciałabym napisać do Pansy. Mogę? Proszę?- Mówiąc to popatrzyła na niego swoimi pięknymi oczami. Draco wiedział że nie da rady i musi pożyczyć jej Bransa, jego sowę.                                      -Niech ci będzie. Dziewczynka słysząc to ucieszyła się i podbiegła do brata, by po chwili się na niego rzucić i zacząć go całować w oba policzki.                                                                                                                                                                 -Dzięki Draco. I już jej nie było.


No to PROLOG już za nami myślę że się spodobał.

niedziela, 31 sierpnia 2014

WITAM

Witam 
Chce przedstawić swojego nowego bloga. Pierwszego w ścisłości.
Na razie nie będę ujawniać o czym konkretnie będzie, ale myślę że wam się spodoba i  ktoś tu będzie zaglądać
Blog jest związany z Harrym Potterem. 
Możliwe że Prolog jutro się pojawi, albo jeszcze dzisiaj. To zależy czy to co wymyśle mi się spodoba.
Nie ukrywam że blog będzie o Draconie Malfoy.