poniedziałek, 1 września 2014

ROZDZIAŁ I "sześć lat pózniej"

24 sierpnia 2014

" sześć lat później "

Pewna jasnowłosa dziewczyna, posiadaczka pięknych szaro-niebieskich oczu szła przez zatłoczona ulice Pokątną. Szesnastolatka miała na sobie jasno błękitna sukienkę, do połowy uda, a na nogach beżowe szpilki. Obok niej kroczył jej brat-Draco Malfoy, ślizgon i casanowa Hogwartu, w którym każda dziewczyna się kochała. On za to miał na sobie dżinsy rurki, czarne trampki i czarną koszulę rozpięta pod szyją ukazując jego dobrze wyrzeźbiony klatę. Na lewym przedramieniu było widać jego Mroczny Znak.
Szli by spotkać się w nowym pubie ze swoimi przyjaciółmi o 15:40, ale najpierw rodzeństwo chciało załatwić kilka rzeczy do szkoły. Wracali do Hogwartu, ona na 6 rok, on - 7. Niektórzy jak Ron Weasley, byli niezbyt zadowoleni, że rodzeństwo Malfoy znowu wraca do szkoły. Po tym jak Draco miał zabić Albusa Dumbledore'a, chciał otruć Katie Bell i prawie otruł Łasica, znienawidził go bardziej. Kiedy Snape zabił Albusa Dumbledore'a, Draco stał się szpiegiem dla Zakonu Feniksa, a Severusowi wybaczono. Potter próbował zaprzyjaźnić się z młodym Malfoyem, ale Weasley mu to zawsze uniemożliwiał. Harry wiedział że chłopak został zmuszony do tego czynu przez Lorda Voldemorta i nie miał wyboru.
Przez sześć ostatnich lat Dracona z małej dziewczynki stawała się już kobietą. Jej włosy nadal były jasne, prawie białe, ale teraz posiadały tez czarne pasemka. Kiedyś robiły się z nich loczki, w obecnych czasach były pięknymi falami opadające na jej plecy. Jej oczy nadal miały przepiękny kolor szarości z domieszką błękitu, w których każdy chłopak się zakochiwał. Przybrała ciała i zaokrągliła się tam gdzie trzeba, no i miała długie, piękne nogi. Każdy mężczyzna który ją widział patrzył się na nią z zachwytem i pożądaniem, a kobiety z zazdrością. Szesnastolatka właśnie wchodziła do Madame Malkin, chciała sobie kupić nową szatę, chociaż to nie było konieczne. Od 6 klasy wzwyż uczniowie nie potrzebowali szat. W tym roku miał się też odbyć Bal Sylwestrowy, dziewczyna chciała prostą jasną sukienkę o odcieniu beżu. Najpierw Madame Malkin wzięła od niej miarę na szatę, w tym samym czasie Draco oglądał co się działo na Pokątnej. Widział ludzi śmiejących się i rozmawiających ze sobą. Nagle koło sklepu przebiegła dwójka dzieci, popatrzyła na niego i zaczęły mu machać, by po chwili zniknąć w sklepie na przeciw. W tym samym czasie Dracona zeszła ze stołka na którym stała i podeszła do brata. Wiedziała że coś go trapi, ale zdawała sobie sprawe, że jeśli zacznie pytać siedemnastolatek nic jej nie powie.
-Draco? Wszystko w porządku?-Spytała z nadzieja w głosie. Nie odpowiedział, ale skinął głowa na "tak". Jej brat był bardzo skryty przez ostatnie tygodnie. Jego zmartwienie potęgowało też, że jego młodsza siostrzyczka miała zostać Śmierciożercą. Rok temu Lord Voldemort uczynił jego swoim poplecznikiem. Będąc wtedy w Hogwarcie na szóstym roku, miał wpuścić innych Śmierciożerców do szkoły. Nie zrobił tego, ale Albus został zabity przez Snapea, który mu pomógł. W świecie czarodziejów miał opinię sługi Czarnego Pana, który pomaga Potterowi. O ironio! . Spojrzał na siostrę. "Jak z małej dziewczynki, która pamiętał, urosła na tak silna dziewczynę?"Zastanawiał się. Wiedział że ona chce być Śmierciożercą i nie mógł jej zabronić. Bał się o nią strasznie.
Dziewczynka spojrzała jeszcze raz na niego i udała się w stronę sukienek. Po chwili miała dość sporą ilość nich wiec poszła do przebieralni.Co chwile wychodziła i prezentowała się w rożnych sukienkach przed Draco. Mieli przy tym mnóstwo zabawy i co chwilkę się śmiali. Wszystkie jej się podobały, mogłaby kupić wszystkie, gdyby tego zapragnęła. W Gringocie w skarpiu Malfoyów było pełno galeonów, rodowych pamiatek i innych rzeczy. Jednak wybrała piękna beżową o rozłożystym dole z falbankami. Dekolt sukienki był w serce, a pod biustem malutkie marszczenia. Z tyłu  była wiązana na białą wstążkę.Wiedziała że ona musi być jej.
-Za tydzień będziesz mieć szatę-Powiedziała Madame do dziewczyny wyłaniając się za lady.
-Dobrze przyjdę po nią w piątek o szesnastej-mówiąc to Dracona uśmiechnęła się do kobiety. Bardzo lubiła tą czterdziestolatkę. Sprzedawczyni była niska o włosach brązowych z domieszką siwizny. Zawsze miała na sobie swoja fioletowa sukienkę w gwiazdy i takiego samego koloru buty. Na nosie nosiła białe okulary-połówki. Jej rękę zawsze były przyozdobione rożnego rodzaju bransoletkami, które pod wpływem ruchu pobrzękiwały. 
Kiedy dziewczyna zapłaciła za sukienkę, pożegnała się z starszą kobietą i wyszła ciągnąc brata do następnego sklepu.
-Musimy iść jeszcze po buty, torebkę i jakieś dodatki-zaczęła wymieniać idąc z stronę sklepu obuwniczego.
*
-Następnym razem idziesz sama-powiedział Draco, po godzinie siedzenia w sklepie. Miał nadzieje iść jeszcze zobaczyć nowe miotły. Był szukającym i musiał na najlepszej latać.-Pamiętaj że o czwartej jesteśmy umówieni w tym nowym pubie.
-Dobrze, dobrze. Już się tak nie złość bo to piękności szkodzi, a  chyba brzydki nie chcesz być prawda?-powiedziała z ironicznym uśmiechem.- Wiesz jak będziesz brzydki dziewczyny sobie nie znajdziesz i będę miała ciebie na głowie.
Draco nic nie odpowiedział. Dziewczyna wybrała kilka szpilek, jedną parę sandałek i baleriny.
-"i to ponoć ja dużo kupuje"-pozmyślam chłopak.
Wychodząc ze sklepu dziewczyna zobaczyła w oddali ...






I MACIE PIERWSZY ROZDZIAŁ. MYŚLĘ ŻE WAM SIĘ PODOBA. POSTARAM SIĘ DODAC KOLEJNY ROZDZIAŁ MOŻE JUTRO.

6 komentarzy:

  1. Nawet zainteresował mnie ten blog, cały pomysł bardzo mi się podoba. Oryginalny, ciekawy.
    Ale tak muszę to powiedzieć: uważaj na powtórzenia: wiedziała, wiedziała, udał, udał, wszystkie, wszystkie itd. I kilka literówek "brzytki", "pozmyślam chłopak". Jeśli chodzi o wielokropek to według mnie powinny być to najwyżej trzy kropki, inaczej to wygląda niezbyt estetycznie. Cóż, radziłabym Ci po prostu najpierw spokojnie przeczytać to co napisałaś a potem publikować, bo pisać absolutnie nie przestawaj. Masz na to zbyt ładny styl. Będę czekać na następny, a gdybyś chciała to mogłabym Ci zrobić szablon na tego bloga.
    Pozdrawiam.
    Melanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę właśnie o szablonie, ale to później
      laptop mi się trochę zawiesza i chyba nie zauważyłam tych literówek i powtarzania,
      dzięki że to piszesz, przynajmniej będę teraz uważać

      Usuń
  2. Zgadzam się z koleżanką powyżej. Nic dodać, nic ująć.
    Weny życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietne! Kocham! A ja zapraszam na mojego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nadal się wstrzymuję od komentowania fabuły, ale popieram wszystkie moje poprzedniczki. Masz świetny styl i lekkie pióro. A to nie zawsze idzie w parze... Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział.
    Połamania pióra!
    Furt Sword

    OdpowiedzUsuń
  5. Prolog bardzo mi się spodobał i pierwszy rozdział też, ale literówki! Czasami połykasz polskie znaki lub pojedyncze literki i stosujesz powtórzenia. Wystrzegaj się tego, a będzie się czytało o niebo lepiej :)
    Weny życzę, Ginny ♥

    OdpowiedzUsuń